Pomysł powstał po znalezieniu w internecie foli którą da się dopasowywać do kształtów za pomocą ciepłego powietrza.

Pierwszy problem jaki się pojawił to rozkręcenie kokpitu. Trzeba nieźle się namęczyć żeby odkręcić wszystkie śrubki. Polecam najróżniejsze typy wkrętaków bo na pewno się przydadzą 🙂

Drugi problem to sama folia. Jak już mamy rozkręcony kokpit to zabieramy go w wygodne dla nas miejsce, zaopatrujemy się w suszarkę i walczymy z formowanie foli.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Efekt końcowy zadowala, w końcu to  „karbon”  który stał się modny w nowoczesnym tuningu:D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *